piątek, 28 lutego 2020

O postawie twórczej


  O postawie twórczej


                                   "Pole makowe" Akryl na kartonie, 43x54 cm.

  Psalm 72, 16 werset mówi:
Opiewać będę potężne dzieła twoje, Panie, Boże
I wspominać jedynie sprawiedliwość twoją.
JEDYNIE.
  Dalsze słowa mówią, że sprawiedliwość Boża sięga nieba, że Bóg wkłada (dopuszcza) na nas  ciężkie utrapienia, ale z tych głębin nas wyprowadza, ożywia i rozmnaża naszą dostojność. A my mamy chwalić jego potęgę na harfie i cytrze teraz i wobec następnych pokoleń.
  Zło nie jest ani podstawowe, ani trwałe. A stworzenie jest nam dane nie jako źródło cierpienia, lecz w celu twórczości (pomnażania, rozwijania).
  Czyli siły zła niszczą postawę twórczą oraz jej dzieła, ale Bóg uwalnia spod ich wpływu, żeby mogła realizować się Jego natura. Stworzenie ma bowiem z gruntu naturę boską.
  I tak trzeba patrzeć na swoje życie. Żeby doświadczenie przeszłości, wynikające z działania sił przeciwnych tworzeniu, nie zdominowało teraźniejszości, która stanowi przecież podstawę przyszłości.
  W liście do Hebrajczyków mówi, żeby biec wytrwale do przodu, zrzuciwszy wszelki ciężar i grzech, który nas usidla, patrząc na Jezusa, który jest dokończycielem naszej wiary, który zniósł sprzeciwy i dokonał zamierzonego dzieła. Ten ruch do przodu jest też prostowaniem swoich ścieżek, żeby to, co chrome nie zboczyło, ale zostało uzdrowione. I dążeniem do pokoju z wszystkimi, żeby nikt nie pozostał z dala od łaski Bożej i nie stał się w rezultacie korzeniem rosnącym w górę, przez którego mogą się pokalać inni, albo nie stał się lekkomyślny jak Ezaw, który wzgardził dziedzictwem.
  Dalej mówi, żeby uzmysłowić sobie, wobec czego stoimy: że podeszliśmy do góry Syjon, do miasta Boga żywego, do Jeruzalem niebieskiego, do niezliczonej rzeszy aniołów, do uroczystego zgromadzenia i zebrania pierworodnych, którzy są zapisani w niebie, do Boga, sędziego wszystkich, do duchów sprawiedliwych, którzy osiągnęli doskonałość, do pośrednika nowego przymierza, Jezusa. Czyli stoimy wobec największych osobistości i wspaniałości, jakie tylko możemy sobie wyobrazić. I właśnie to mamy sobie wyobrażać.
  I zapowiada, że dalej będzie wstrząsał ziemią, aż rzeczy podlegające wstrząsowi ulegną przemianie, a ostaną się te, którymi wstrząsnąć nie można.
  Ot i cała konstrukcja życia człowieka. Bóg jest ogniem trawiącym jeśli chodzi o porządkowanie życia nie tylko w niebie, ale i na ziemi w czasie, gdy dopuszcza On działanie sił Jemu przeciwnym. I tego sprawiedliwego działania należy się po Nim spodziewać i go oczekiwać.
  Więc jaki jest sens oglądania się wstecz i przeżywania wyrządzonych krzywd? Chyba tylko ten, że nie do końca odebraliśmy karcenie, czyli nie został jeszcze ukończony w naszym wnętrzu proces naprawczy. Ale nawet karcenie, chociaż jest przykre, jest objawem odpowiedzialnej miłości Boga do prawych dzieci swoich.
  Przechodzimy przez różne doświadczenia, ale w tym uwidacznia się nasza faktyczna przynależność do Boga i siła Jego sprawiedliwości, prawości i miłości. Wszystko, co stworzone stanowi materię nie cierpienia, lecz twórczego działania. Bo tak postępuje nasz Ojciec w Niebie. My dopełniamy cierpień Jego Syna Jezusa, a Jezus dopełnia naszą wiarę.
  Więc chodzi o wiarę, ten wyjęty spod własnego wpływu obszar, wolną przestrzeń, którą zostawia się Bogu na jego sprawiedliwość i działanie i na nasze odważne i wytrwałe działanie, czyny zgodne z tą wiarą. Mówi o znoszeniu zła, opieraniu się mu nawet do krwi, zwyciężaniu zła dobrem, a nie o czynnej walce ze złem. Wygląda na to, Bóg nie chce, żeby ludzie zabijali, wikłali się w walkę ze złem i to w każdej formie. Mamy być doskonali, jak doskonały jest Ojciec w niebie. To wskazuje na to, że nie tyle skutki przemocy są straszne, tylko na to, jak bezwzględne jest samo zło. Rozmiar cierpienia wskazuje na rozmiar zła.       Jednocześnie na wspaniałość, wielkość i moc, z jaką dokonuje się wybawienie. Dlatego mamy nie ubolewać lecz wychwalać potęgę Boga, który góruje nad wszystkim i zawsze odnosi ostateczne zwycięstwo.
  Ponieważ z samego wychwalania i sławienia Boga już wywodzi się nowy, dobry świat.

                                           "Piont". Akryl na kartonie, 54x60 cm.