sobota, 8 sierpnia 2015

List otwarty



  List otwarty Matki Teresy z Kalkuty do głów państw Stanów Zjednoczonych i Iraku w obliczu zagrożenia wojną.

  2 stycznia 1991 r.

  Szanowni prezydenci Georges Bush i Saddam Husajn

  Przychodzę do Was ze łzami w oczach i miłością Bożą w sercu, by błagać w imieniu biednych i tych, którzy zbiednieją, jeżeli wojna, przed którą wszyscy drżymy, wybuchnie. Proszę Was z całego serca o to, żebyście pracowali na rzecz Boskiego pokoju i pogodzili się ze sobą.
  Obaj macie swoje racje i w pierwszej kolejności musicie się troszczyć o swoje narody, ale najpierw wysłuchajcie Tego, który przyszedł na świat, żeby nauczyć nas pokoju. Macie siłę i moc zdolną zniszczyć obecność i obraz Boga, Jego mężczyzn, kobiety i dzieci. Proszę, wysłuchajcie
woli Bożej.
Bóg stworzył nas po to, żebyśmy byli kochani Jego miłością, nie po to, żeby zniszczyła nas nasza nienawiść.
  Na krótką metę, z wojny, przed którą wszyscy drżymy, mogą się wyłonić zwycięzcy i pokonani, ale to nie może i nigdy nie usprawiedliwi cierpienia, bólu i utraty życia, które spowoduje Wasza broń.
  Przychodzę do Was w imieniu Boga, Boga, którego wszyscy kochamy i który jest nam wspólny, by błagać w imieniu niewinnych, biednych oraz tych, którzy zbiednieją z powodu wojny. Niektórzy cierpią najbardziej, ponieważ nie zdołają uciec. Błagam na kolanach w ich imieniu. Ludzie ci będą cierpieć, a wina za to spadnie na nas, ponieważ nie zrobiliśmy
wszystkiego, co w naszej mocy, żeby ich ochronić i pokochać. Błagam w imieniu tych, którzy zostaną osieroceni, owdowieją i zostaną sami, ponieważ ich rodzice, mężowie, bracia i dzieci stracą życie. Błagam, ocalcie ich. Błagam w imieniu ludzi, którzy zostaną okaleczeni. To są dzieci Boga. Błagam w imieniu tych, którzy zostaną pozbawieni domu, jedzenia, miłości. Proszę, myślcie o nich jako o własnych dzieciach. Na koniec błagam w imieniu ludzi, którzy utracą najcenniejszy dar, jaki może dać Bóg: życie.

Błagam, ocalcie Waszych i naszych braci i siostry, ponieważ zostali nam dani przez Boga po to, byśmy ich chronili i kochali. Nie wolno nam niszczyć tego, co dał Bóg. Proszę, proszę, sprawcie, aby Wasz umysł i wola stały się umysłem i wolą Boga. Możecie rozpętać wojnę na świecie albo zaprowadzić pokój. Proszę, wybierzcie drogę pokoju.
  Ja, siostry i biedni bardzo dużo się za Was modlimy. Cały świat modli się o to, żebyście w miłości otworzyli wasze serca dla Boga. Możecie wygrać wojnę, ale jaką cenę zapłacą ludzie okaleczeni i zagubieni?

  Apeluję do Was - Waszej miłości, miłości do Boga i bliźnich. W imię Boga, w imię ludzi, którzy przez was zbiednieją, nie niszczcie życia i pokoju. Niech miłość i pokój zatriumfują, niech Wasze imiona zostaną zapamiętane z powodu uczynionego przez Was dobra, radości, którą przynieśliście, i miłości, którą dzieliliście się z innymi.
  Proszę, módlcie się za mnie i za moje siostry, ponieważ próbujemy kochać i służyć biednym, którzy należą do Boga i cieszą się Jego miłością, tak jak my wraz z biednymi modlimy się za Was.
Modlimy się, żebyście pokochali i zatroszczyli się o to, co Bóg, w swojej bezgranicznej miłości, powierzył Waszej opiece.
  Niech Bóg błogosławi Was teraz i zawsze.
                                        M. Teresa MC



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz